asia-jarek.zieloneblogi.pl - od 01-05-2011 blog czytało 5983, (wpisów: 7, komentarzy: 37, obserwuje: 2) |
| Ogród: ogród zielony, przydomowy | powierzchnia: 400 m² | szerokość: 18 m | dlugość: 40 m | miejsce ogrodu: Rewa |
| Liczba blogów: | 158 |
| Liczba wpisów: | 1290 |
| Liczba komentarzy: | 11589 |
| Użytkownicy online: | 10 |
Kochani jak pisałam nie mam jeszcze ogrodu ale za to, powiem nieskromnie, pewne sukcesy ogrodniecze odnosze w ogrodnictwie domowym :) A oto historia reaktywacji pewnego storczyka. Kupiłam go 1,5 roku temu w czasie mrozów lutowych. Dodam że niniosłam go do domu w tym mrozie. Przeżył o dziwo podróż. Kwitł ale pączki niestety przemarzły i opadły co było przewidzenia. Odchorował bidulek moje fanaberie z kupowaniem kwiatów kwitnących zimową porą. Nie chciał dalej kwitnąć listki mu zżółkły i w końcu musiałam je obciąć i został tylko mały jeden ale zielony. I trwało to rok czasu. Zaczełam czytać jak mu pomóc bo serce mi pęka jak mam się pozbyć jakieś charłaka ale jeszcze żywego. Więc przystąpiłam do reaktywacji mojego bidnego storczyka. Przesadziłam maleństwo, opiekowałma się jak umiałam, chuchałm i dmuchałam nawet czule do niego mówiłam. A mój ulubieniec odpłacił mi się wiosną tego roku 3 listkami !!!!! i 15 kwiatami !!! No toż to szok prawziwy. Rośniei kwitnie jak na sterydach ;) Musiałam się Wami podzielić tą radością. Załączam dowód reaktuwacji. Co może zdziałać odwzajemniona miłość :)

Podrawiam wszystkich ogrodników od dużych i małych ogrodów i od ogródków w doniczkach :)
Witajcie ogrodnicy. Nie pisałam już dawno bo nie mam niestety jeszczeo czym. Mój ogródek nadal w swerze projektu w mojej głowie. Zaglądam jednak do Was :) A u Was się dzieje! Wszystko rośnie, kwitnie albo właśnie przekwita, tu się sadzi, gdzie indziej układa chodniczki no ruch niebywały. Miło cieszyć oko i nie ukrywam podglądać Wasze pomysły.
Ale coś tam pokaże z otoczenia ogrodowego. Oto mój prześliczny mały ogródek który dziś jeszcze prezentuje się tak ;)

Ziemnia z chwaściorami została zepchnięta a razem z nią wszystkie śmieci które podrzucili nam nieznajomi acz "uczynni sąsiedzi". Jednakże oczami wyobraźni widze już trawnik, ścierzki, posadzone iglaki, róże i małe drzewka owocowe. Będzie pięknie :)
Wszystkim Ogrodnikom życzę radości z tworzenia własnego RAJU :)
a jesli bedziesz juz wiedziała co i gdzie chcesz miec, to bedzie Ci zdecydowanie łatwiej! pozdrawiam!
do zagospodarowania własnego kawałak ogródka to mi jeszcze baaaaaardzo daleko. narazie realizuje się w domowym ogrodnictwie :) beatka 19734 takie ma piękne kwiatki na balkonie właśnie rozsadzone aż miło. więc i ja pochwale się moimi adoptowanymi Fikusami Benjamina. stały sobie bidulki na klatce schodowej z karteczą "szukamy domu" . no to przygarnełam bidulk. mąż protestował bo mieszkanie malutkie bo miejsca nie ma a wogóle to po co to zielone. teraz już mu przeszło szczególnie jak zobaczył ile kosztuje taki spory Fikus :) odwdzięczyły się roślinki za dobre serce ślicznie mi rosną nowe listki puszczają serce się raduje :D

moja druga połowica zakochał się w Sagowcu czyli Cycasie. aż szok przeżyłam bo On kwiatków nie uważa. a tu proszę wybuch miłości do zielonego. zakupił sobie kwiatka ale ja się nim opiekuje a jakże. wyczytaliśmy że rośnie to cudo sporawe i można wystawiać na latem na taras. mam nadzieję że będzie liski puszał i taras nam przyozdobi ślicznie :)

Nazwa niesamowita - cycas...hmm...nic dziwnego, że małżonek zapałał miłością :)
Trochę dziś poszaleliśmy na działce z Rundapem. Chcemy przed ściąganiem humusu wytępić pokrzywy, skrzypy, trawy i inne zielsko. W zeszłym roku mieliśmy trzy takie akcje. I nie powiem efekty było widać a i teraz w niektórych miejscach nie ma takiej ilości chwaściska. Podziałało nawet na skrzypy a trudny to przeciwnik. Nie zabrałam aparatu więc nie mam dokumentacji pracy. Ale następnym razem zabiorę, będzie już kwitła czeremcha to ją uwiecznię :)
Ale niestety sąsiedztwo to mamy delikatnie mówiąc niewychowane. Ścinają trawę i buch przez płot do nas. Na całej długości płotu kupy ściętego zielska. Usycha tuka w żywopłocie to bach przez płot. Ktoś przycina trzmielinę lub sosnę to też do nas wyrzuca. No fakt nie mamy ogrodzenia. Ale pojawiamy się i sąsiedzi doskonale wiedzą że to nie jest ot bezpański grunt. A nawet jakby był bezpański to przecież nie można tak buch za płotek wyrzucać śmieci. No cóż na razie trzeba to znosić w cierpliwości.
Albo sama wrzucaj do nich swoje chwasty itp.
re: matra.dariusz: w starciu z tym intruzem stawiam na wygraną Marty :)))
re: magnolia0joaska i lawenda: jak zaczniemy sie budować to może niekulturalni sąsiedzi się opamiętają. dam im jeszcze szanse na poprawę. zobaczymy czy będą śmiecić na sąsiedniej jeszcze niezagospodarowanej działce.







